Plotki transferowe nie ustają

24.02.2020

Choć okienko transferowe niedawno się zamknęło, niektóre kluby już czynią plany na kolejne. Szczególnie, że w lidze angielskiej ma ono trwać parę dni dłużej (jak to miało kiedyś miejsce) a nie do 1 spotkania.

Piłkarze skupiają się na boisku, wzmożona koncentracja jest również wśród agentów, dyrektorów sportowych, działaczy i zarządów. Oni wchodzą w decydujący o losach klubu okres, w którym można sprowadzić ważne postaci, mogące wpłynąć na grę drużyny. Jak to w mediach bywa, specjalizują się one w dywagacjach na temat tego, kto zawędruje do jakiego zespołu, a kto pożegna się ze swoim aktualnym pracodawcą. To powoduje mnóstwo plotek transferowych, a jak wiadomo sprawdza się tylko część z nich. Plotki wpływają też na kursy oferowane przez bukmacherów, nie tylko na wydarzenia transferowe ale także te, kto osiągnie sukces w dużym turnieju. Wiadomo bowiem, że jeśli plotka transferu dużego gracza znajdzie potwierdzenie od strony agentów, wtedy szanse jego nowego zespołu na osiągnięcie dobrej pozycji w lidze czy pucharze wzrastają. Dobre kursy oraz skorzystanie z bonusu bukmacherskiego takiego jak freebet to świetna okazja na zarobek i zabawę dla fanów futbolu.

Wypchnąć go za wszelką cenę

Fatalna postawa Arsenalu odbija się na kibicach i na zawodnikach. Zwłaszcza jeden
z „Kanonierów” został wręcz znienawidzony na The Emirates. Najgorsze jest to, że do niedawna nosił on opaskę kapitana, ale swoim zachowaniem udowodnił, że błędem było oddanie mu jej. Mowa oczywiście o Granicie Xhace, który nie dość, że na boisku prezentował się okropnie, to jeszcze nie potrafił sobie poradzić z krytyką, która go za to spotkała. Sam zawodnik rozważał wyprowadzkę z Londynu. Zainteresowana jego usługami była bowiem Hertha Berlin, która za transfer pomocnika miała wyłożyć 21 milionów euro. Niezła sumka za zawodnika niechcianego w klubie. Do niczego jednak nie doszło, do czego przyczynił się trener Arteta.

Od dawna wyczekiwany powrót

Zmiany w lidze chińskiej dotyczące ograniczenia płac dla zagranicznych piłkarzy mogą zablokować wiele potencjalnych ruchów. Jak chociażby ten Garetha Bale’a, który po wydojeniu Realu Madryt pewnie planował dorobić sobie w nieco łatwiejszej lidze niż hiszpańska. Teraz mówi się, że ponownym zakontraktowaniem Walijczyka latem zainteresowany jest Tottenham. „Koguty” są w stanie zapłacić 26 milionów funtów. Ciekawe tylko czy Bale zmusi się do ciężkiej pracy na dobrze znanej sobie ziemi.

Angielskie trio zawita na Old Trafford

Manchester United wraca do korzeni i zamierza teraz opierać zespół na rdzennych piłkarzach
z Wysp Brytyjskich. Był Daniel James, był Harry Maguire, był Aaron Wan-Bissaka, teraz wprowadzany jest Greenwood, ale prawdziwy angielski zaciąg ma dopiero nadejść. Do czerwonych barw przymierzani są dwaj ofensywni wymiatacze i jeden solidny obrońca. Skrzydłowy Jadon Sancho z Borussii Dortmund, James Maddison z Leicester City i Tyrone Mings z Aston Villi. Szczerze? Wydaje mi się, że latem tylko transfer tego ostatniego mógłby dojść do skutku. Na Sancho trzeba by liczyć się z ogromnym wydatkiem, a z kolei Maddison mógłby nie zgodzić się na przenosiny do słabszego zespołu. Stety czy niestety tak obecnie wygląda rozkład sił w lidze angielskiej. Mings jest jak najbardziej realnym celem dla United, tylko czy on rzeczywiście aż tak podniósłby jakość drużyny Ole Gunnara Solskjaera?

W walce o najwyższe cele potrzeba długiej ławki

We włoskiej Serie A wyścig o scudetto jest ciekawszy niż w ostatnich latach. Juventus nie jest pewniakiem do tytułu już w połowie sezonu, a na fotelu lidera rozsiadł się Inter Mediolan. Drużyna Antonio Conte jest jednak ostrożna i planuje się wzmocnić mimo prowadzenia. Nerrazurri szukają posiłków na każdą pozycję z pola. Obronę ma zasilić Matteo Darmian z Parmy, wachlarz pomocników ma poszerzyć Arturo Vidal z FC Barcelony, a zmiennikiem Lukaku i Lautaro Martineza ma być Olivier Giroud z Chelsea. W przypadku Darmiana problemów z transferem do Mediolanu nie powinno być kłopotu. Olivier Giroud chyba nawet by się ucieszył ze zmiany otoczenia. Najtrudniejsza może być sprawa Chilijczyka z Katalonii. Vidal w 19 meczach strzelił pięć goli i zaliczył asystę, więc jak na rezerwowego spisuje się całkiem przyzwoicie. No właśnie rezerwowego, a ten zawodnik na sto procent wolałby pełnić inną rolę w drużynie. Władze są na tak, piłkarz na tak, trener na nie. Ciekawe jak się ta sytuacja zakończy, ale pewne jest, że przydałby się na Gieuseppe Meazza tak doświadczony gracz jak Vidal.

Wymusić transfer do innego klubu

Najgłośniejszymi transferami są zwykle te z napastnikami w roli głównej. Edinson Cavani chciałby po sezonie zamienić stolicę Francji na stolicę Hiszpanii i PSG na Atletico. Czy mu się uda to czas pokaże, ale
z pewnością snajper tego kalibru stanowiłby nie lada wzmocnienie ofensywy w drużynie Diego Simeone. Według najnowszych doniesień Cavani podpisał już przedwstępną umowę z Rojiblancos, która zwiąże go z madryckim klubem po zakończeniu obecnego sezonu. Wanda Metropolitano potrzebuje strzelca tej klasy, bo obecnie Atletico ma problem ze zdobywaniem bramek, a napastnicy nie gwarantują fajerwerków co mecz. Dobrze by było w końcu zobaczyć Cavaniego w jakiejś mocniejszej lidze. To ostatni gwizdek dla 32-latka, żeby jeszcze coś wielkiego osiągnąć, a wygrywanie mistrzostwa Francji rok w rok może znudzić. 

Admin
Breaking
Pierwszy gol Cristiano Ronaldo w barwach...